niedziela, 21 grudnia 2014

Rozdział 11.

Leżałam na swoim łóżku dokoła mnie było pełno pudeł z moimi rzeczami. Czyli to się tak kończy? Całe życie w tym cholernie słonecznym mieście, a teraz to wszystko ma przepaść dla jakiego deszczowego miasta. Niespodziewanie ciepłe łzy wydostają się z moich oczu, za chwilę wyruszam na lotnisko, a przed oczami nadal mam loczka, który próbuje się wytłumaczyć, lecz nie potrafi.

"- Powiesz mi co to do cholery miało być? - odezwałam się dopiero kiedy dotarliśmy do mnie. Siedzieliśmy w aucie, a Harry przez całą drogę się nie odzywał i nie wiem czy nadal miał taki zamiar - odezwiesz wreszcie? - prychnęłam pod nosem i odpięłam pas, nagle poczuła że jego palce zostały oplecione na moim nadgarstku. Podniosłam głowę i spojrzałam w jego zielone oczy, które błyszczały... tak smutno.
- Przepraszam... Nie.. Kurwa... No wiesz ja.. - chłopak próbował się tłumaczyć ale mu nie wychodziło, nie chciałam słyszeć kolejnego kłamstwa.
- Harry, proszę Cię zostaw mnie w spokoju! - po tych słowach wysiadłam z samochodu, gdy zamykałam drzwi usłyszałam jeszcze parę słów, które mnie poruszyły. Przy drzwiach do domu odwróciłam się ostatni raz. Harry bił pięściami po kierownicy, a na końcu przyległ głową. Jedna łza pozwoliła sobie opuścić moje oko. "

Do pokoju weszła matka, szybko przetarłam mokre policzki i spojrzałam w jej stronę. Dziwnie mi się przyglądała, a po chwili szła w moją stronę i mocno przyciągnęła mnie do siebie. Czułam że potrzebuje jej czułości w tej chwili. Wiem że źle ją traktowałam ale... chcę to zmienić.
- Mamo, przepraszam za wszystko. - kobieta zaczęła czule głaskać mnie po plecach.
- Wiem córeczko, ja ciebie też bardzo przepraszam.

~*~

Wsiadłam do zamówionej TAXI, na tylne siedzenie, a matka usiadła obok kierowcy. Mój wzrok wbity był w budynek, w którym się wychowałam. Smutno uśmiechnęłam się przypominając sobie ile miłych chwil w tym miejscu przeżyłam. Teraz muszę go tak po prostu zostawić? Poczucie winy zżerało mnie od środka, ponieważ Andy przez naszą kłótnie, nawet nie wie, że wyjeżdżam. To z mojej strony bezduszne, przecież to mój najlepszy przyjaciel od pamiętnych czasów, albo już były przyjaciel. Po tym co zrobił i zamiast mnie wybrał tego faceta, złamał moje serce. "Dobrze zrobiłam, że nic mu nie powiedziałam. Dobrze zrobiłam." Wmawiałam sobie tą gadkę przez połowę drogi. Zamknęłam oczy, zmęczona wszystkim. Czułam się zraniona przez Andi`ego i Harr`ego. Chociaż przystojnego bruneta z dołeczkami, znam tak krótko, ale zbliżyliśmy się do siebie, w inny sposób. Nawet nie zauważyłam, że palcem wskazującym rysowałam na szybie literkę "H". Szybko zmazałam ją, rękawem kurtki i na wszelki wypadek, żeby to się nie powtórzyło, włożyłam ręce w kieszenie. Spojrzałam na moją matkę, która z uśmiechem na ustach opowiadała taksówkarzowi o tym jak jest szczęśliwa, że się przeprowadzamy. Nie zwracała uwagi na to, że on ją ignoruje i to go nie obchodzi. Gdyby nie to, jak koszmarnie się czuje, na pewno bym się zaśmiała oraz przeprosiła za jej dziecinne zachowanie. Zamiast tego, siedziałam cicho i liczyłam w myślach do 20 w różnych językach. Zaprzestałam tę czynność dopiero wtedy, kiedy dotarliśmy na miejsce. Mama zapłaciła za przyjazd z drobną dopłatą. Szłam tylko z torbą podręczną ponieważ  mama zdecydowała, że na miejscu wszystko kupimy, a rzeczy, które ja chciałam wziąć wysłała wcześniej autem transportowym, więc powinny przyjść jutro.
-Jestem taka szczęśliwa- powtarzała monotonnie, a ja zaczęłam robić dziwne miny..
-Taa wiem. Mówiłaś 10 sekund temu to samo- przewróciłam oczami, stając do kolejki
-Bo to prawda- zachwycała się, a ja miałam ochotę się położyć i obudzić kiedy będziemy na miejscu.
-Nasza kolej- podałam starszej pani pieniądze
-Dzień dobry, samolot wystartuje za 1,5 godziny- powiedziała i dała mi bilet
-Poczekam na Ciebie na ławce- wskazałam palcem miejsce, a mama pokiwała głową
Ruszyłam powolnym krokiem do celu.

5 komentarzy:

  1. Yeah! W końcu! Niesamowity! Czekam nn

    OdpowiedzUsuń
  2. Hej. Bardzo fajny blog :) Super rozdział !
    Czekam na next ;3

    Zapraszam do siebie http://psychic-love-harry-styles-fanfiction.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo fajnie piszesz. Świetny rozdział.
    Zaprszam też do siebie presuming-harrystyles.blogspot.com
    Dwa odmienne światy. Harry Styles- bezlitosny, rozpieszczony, nie cofnie się przed niczym i ona krucha postać zamieszkująca ulice tutejszego miasta. Czy gdy Harry zakocha się w dziewczynie z ulicy zmieni się ? Czy dalej będzie podążał swoim dawnym życiem ?

    OdpowiedzUsuń
  4. Wspaniałe opowiadanie!
    Czekam na nn ;>
    Pozdrawiam i zapraszam do siebie:
    fanfiction-back.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Zostałaś nominowana do nowego TAG'u "10 faktów o mnie". Więcej szczegółów: http://my-life-is-my-choice.blogspot.com/2015/01/10-faktow-o-mnie-tag.html
    Miłej zabawy! :)

    OdpowiedzUsuń